Black Parade

czwartek, 24 listopada 2016

Trudne





To tak trudne
Wylać z siebie czarę goryczy
Wszystko co na sercu leży
To co się tyczy
Ciebie, co w Tobie należy
To tak trudne
Pobrudzić gorzkimi słowami czystą kartkę
I jakoś tak między wierszami
Pół serio, pół żartem
Wyznać słodką tajemnicę
Ach, jak trudne jest życie
Jak pokrętne w swych ścieżkach
Jak wymyślne w swych opowieściach
Jak poplątane
Czasem nad ranem
Przerywam w pół zły sen
I rozpoczynam dzień
Barwną myślą
Że dzisiaj mi się przyśnią
Rzeczy łagodne, dobre
I tak te myśli ciągnę
Do samego świtu
Gdy ujrzę znów błękitu
Barwę jasną
I tak myślę
Zamiast zasnąć
Bo zasnąć... To takie trudne
Zwłaszcza, gdy myśli paskudne
Męczą Cię i męczą
Zwłaszcza, gdy Cię dręczą
Z przeszłości wspomnienia
Drobne zdarzenia
Czyjeś winy nie do wybaczenia
Jakieś dawne uniesienia
Pewne zauroczenia
Rzeczy nie do przeoczenia
Klątwy przeszłości
Ach, czemu we mnie znów gości
Tyle wspomnień
Ledwo zdążę
Zejść na ziemię,
A już krążę
Gdzieś po niebie
W jego błękicie
Ach, jak trudne jest życie
Bo na tym jego trudność polega
Że każdy ma w sobie małego szpiega
Co śmieje się i płacze, podejrzewa i spoczywa
Takie jest to życie trudne, taka jest ta życia linia
Tego szpiega oszukać nie idzie, jest od nas sprytniejszy,
Szybszy, sprawniejszy, skuteczny, mądrzejszy
Ten szpieg to sumienie co odpędzasz szybko
Ten szpieg to twa dusza rysowana nitką
Tak srebrzystą, że nie dojrzysz jej w świetle jasności
Tak trudno zobaczyć co w nas samych gości,
Bo na tym polega trudności istota,
Że ten co nas stworzył też w tą trudność popadł
Co stworzył nam duszę, sumienie i ciało,
Co oddał we własność nam Ziemię tę całą,
Która obfita we wszystkie trudności,
Której daleko do doskonałości,
Która obdarta z wszystkiego co łatwe, logiczne
To wszystko tak trudne, tak trudne, aż dziwne
Lecz trudy te ziemskie o jednej zalecie
Doświadczony przez nie nie zginiesz w tym świecie,
Bo każdy trud taki nauczy Cię żyć
Z trudami, z znojami ze życia wciąż drwić.


Biała Księga



Me życie to Clara Pacta,
Względny spokój,
Tak jakby zawiał wschodni wiatr,
Znasz tego pędziwiatra,
Co pokonuje lęk i strach.

Me życie to Tabula Rasa
Niezapisana dotąd kartka,
Chciałabym życiem żyć pisarza
To bym nim żyła - prosta sprawka.

Me życie to Memento Mori,
Jak skrzyżowane w górze palce,
Bo pamięć o Nich mnie zniewoli,
Pomoże w mej codziennej walce.

Me życie to fałsz jest brukowców
Co pieni im usta trucizna ludzkich głosów
Czasem jak coś o mnie powiedzą
To spalę kilka papierosów

Me życie to "amen" w pacierzu
Zamyka wszystko, przed nogi wali kłody
Nie uniesie się, nie wzleci w powietrzu
Zawaha, ręki nie poda do zgody

Me życie to alfa, początek
Tak naprawdę jak "gotów" przed startem,
No bo na szczęście, na ten początek
Mam tylko małą w sercu zadrę.



Rozczarowanie



Jestem wykończona,
Zziajana
Każdym dniem niewypełnionym,
Czy rozczarowana?
Nie, po prostu zrozpaczona
Tokiem spraw dla mnie nieprzyjemnych
Źle potraktowana?
Nie, może właściwie, myśleniem przyziemnym.
Czy bujam w obłokach?
Tak, chyba me myśli...
Czy niebo?
Nie, to ta przystań co mi się śni
Czy co dzień?
Nie, czasem mi się zdarza
Być na Ziemi tutaj z Wami
Jak często? Sama nie wiem...
Odpowiedzcie mi sami.

Jestem wykończona
Zziajana
Każdym dniem niewypełnionym
Czy rozczarowana?
Może trochę
Reasumując rozpaczliwie
Może trochę,
Odpowiem uczciwie
Brakuje mi tego
Co było kiedyś?
Tak, brakuje
Kiedy siadałyśmy w cztery
Mówiłyśmy co w serce kłuje
Co Ty czujesz i co ja czuję...

Brakuje mi tego
Co nie chce już wrócić
Czy może nie ma drogi?
Lecz jakbyś mógł cień szansy rzucić
Mój Boże Najmądrzejszy, Drogi
Przywróć mojemu sercu moich bliskich
Czy wszystkich?
Tak, tak chociaż prawie
Bo szczerze tylko na nich czekam
Tylko przed nimi nie uciekam...
Przywróć mi wiarę i nadzieję
Ale właściwie na co?
Czy oni przy mnie nie maleją?
Czy oni przy mnie nic nie tracą?
Nie wiem,
Chciałabym w końcu wiedzieć,
Usłyszeć parę słów, co lepkie,
Że tęsknię? Za Tobą?
Tak, takich,
To jedno jest pewne.


Witaj Ukochany



Witaj ukochany,
Czy mnie jeszcze pamiętasz?
Byłeś jednym z mych najskrytszych snów
Witaj ukochany,
Czy mnie jeszcze pamiętasz?
Byłeś jednym z mych najcichszych słów

Witaj ukochany,
Czy wiesz, że pamiętam każde z Twoich zdań?
Witaj ukochany,
Ty wiesz, że każde słowo Twe pamiętam

Witaj ukochany,
Czy kojarzysz mą twarz?
Witaj ukochany,
Tą wpatrzoną tak jak w mantrę, jak w największy w życiu blask

Witaj ukochany,
Witaj, jak się masz?
Czy ma blada twarz to nadal jest Twój cały świat?

Witaj ukochany,
Czy pamiętasz jeszcze mnie?
Czy i Tobie wolno tak mijają noce jak i dnie?

Witaj ukochany,
Co robisz wieczorami?
Czy i Ty po gwieździstym niebie wodzisz tak oczami?

Witaj ukochany,
Co robisz o świcie?
W zabrudzone okno patrzysz myśląc o mnie skrycie?

Witaj ukochany,
Co robisz w południe?
Czy na nią tak samo zerkasz, tak jak na mnie cudnie?

Witaj ukochany,
Ile masek dziś beze mnie wkładasz?
Ile dróg nieznanych już beze mnie badasz?

Witaj ukochany,
Jak się czujesz, jak?
Czy beze mnie tracisz ten wcześniejszy smak?

Witaj ukochany,
To ile już minęło lat?
Odkąd to rozsypał mi się cały wielki świat

Witaj ukochany
Czemu milczysz tak?
Czy i Tobie się rozsypał ten przepiękny świat?

Witaj ukochany,
Zostań ze mną tu
Wypłacz w rękaw wszystko co Ci leży w sercu

Witaj ukochany,
Miło, że zostałeś,
Teraz będziesz już na zawsze w moich myślach. Amen.





czwartek, 10 listopada 2016

Niepokój

Niepokój
Jest ze mną zawsze
Rano, wieczorem
Tak dobrze znam Cię
Twego widoku
Bo dziurki w nosie mam

Ach, mój niepokój
Jak ja Cię dobrze znam


Idziesz za mną
Gonisz mnie
Nie dajesz złapać tchu
I fontanną
Niecenzuralnych sypiesz słów

To moje myśli.
One są tu.

Nie opuszczają mnie na krok
Widzę Twój wzrok
On jest tuż za mną

Nie daje spać
Za oknem zmrok
Nawet tym lampom

Zniknął gdzieś blask

Czuję niepokój
Narastający
Boję się bać
Widzę Twój wzrok
On jest tuż za mną
Nie daje spać


Ach, niepokoju
Kiedy uwolnisz

Mnie z tej pułapki
Zostaw w spokoju
Na zawsze porzuć
Proszę Cię, zamilcz.


Ja już nie zniosę
Dłużej tych przekleństw

Twych marnych sztuczek
Tych męk, tych cierpień
Twoich nauczek

Ja już nie zniosę

Jak mnie poprawiasz
I każesz wracać
Ja już nie zniosę

Jak gdzieś po drodze
Wciąż się odwracam

Ach, niepokoju
Kiedy uwolnisz
 
Mnie z tej pułapki
Zostaw w spokoju
Na zawsze porzuć
Proszę Cię, zamilcz.

poniedziałek, 12 września 2016

Już tylko z Tobą

Już tylko o Tobie chcę pisać
Wiersze długie i skomplikowane
Krótkie i proste
Już tylko o Tobie chcę czytać
Zdania mą krwią napisane
Piękne i wzniosłe

Już tylko o Tobie chcę słyszeć
Już tylko o Tobie chcę milczeć
Już tylko z Tobą chcę żyć

Już tylko z Tobą chcę kłaść się
Każdego wieczoru do łóżka
Bo tylko z Tobą ja zasnę
Twa pierś to moja poduszka

Już tylko z Tobą chcę patrzeć
Na świat Twoimi oczami
Już tylko z Tobą chcę zatrzeć
Trudno gojące się rany

Już tylko z Tobą chcę gonić
Wieczorne cienie naszych ciał
Już tylko z Tobą chcę trwonić
Majątek co na nas dziś spadł

Już tylko z Tobą chcę słyszeć
Już tylko o Tobie chcę milczeć
Już tylko z Tobą chcę żyć




niedziela, 20 marca 2016

Poezja


Poezja

Czy kiedy pięknie myślę i pięknie wspominam
To wtedy jest poezja?
Czy kiedy pięknie żyje i pięknie odmieniam
Te wszystkie rzeczy...
To jest poezja?
Czy kiedy patrzę na ten świat pięknie
I specyficznie... to jest poezja?
Czy kiedy robię coś z namaszczeniem
Stałym i pewnym... to jest poezja?
Czy kiedyś coś jest cudowne z samej definicji
I tak bezsprzecznie... To jest poezja?
Tak, to poezja, jest tym co z serca Twego
czystego, pięknego, wypływa.


Tekst przykładowy

Obserwatorzy